Kolejny krok do realizacji marzeń: Stop analizie!

Dzisiaj wpadł do mnie "Pan Dół". Chwilowo problemy, które spotykają każdego, nasilają się wewnątrz. 

Pana Doła trzeba jak najszybciej przepędzić! 

Co robić, gdy nie dajemy już rady?
Kochani! Walka o moje szczęście i realizację marzeń trwa codziennie od kilku dobrych miesięcy. Znalezienie w sobie siły oraz wytwarzanie optymistycznych wizji jest niezwykle trudne!
W pewnym momencie, kiedy działasz na pełnym paliwie, ono się kończy i jest to całkowicie zrozumiałe!
Wiecie co jest istotne? 

Znaleźć w sobie moc, która nie pozwoli nam się poddać, a "dolać paliwko" do dalszego działania.
Nie daj się zdołować! Nie pozwól, aby to, co wypracowałeś do tej pory zostało przygniecione przez problemy!
 
Jak to zrobić?
Jeżeli jesteśmy w bardzo złej sytuacji, większość widzi już czarny scenariusz, analizujemy wszystko na naszą niekorzyść. Gdybamy o tym, że to co chcemy jest tak odległe i już byśmy to chcieli posiadać. Pragniemy, aby problemy się skończyły, a co jeżeli to, a co jeżeli tamto... ale hola hola! Co z teraźniejszością? Cóż ucieka! 
Zastanów się, czy nie lepiej żyć chwilą obecną bez zamartwiania się o to, co może przydarzyć się jutro?

Myśląc negatywnie o problemach, przyciągamy jak magnes jeszcze gorsze chwile! 

Czy nie lepiej zająć się czymś pożytecznym, żyjąc chwilą obecną i zaskoczyć się miło, gdyż będziemy wysłać w eter tylko pozytywne emocje?
Co jeżeli to, co nas przytłacza, faktycznie pójdzie nie po naszej myśli? Trudno!

Poradziłeś sobie z problemami, przez które przechodziłeś kiedyś? Podniosłeś się? To żyj dalej! Przestań analizować i gdybać! Zacznij żyć chwilą!

Problemy uczuciowe? Nie wiesz na czym stoisz i gdybasz, że będzie źle? Idź do znajomych, włącz wciągający film, słuchaj muzyki, którą kochasz i przestań się martwić! 

Pomyśl, że to Ty jesteś najważniejszy! Realizuj swoje marzenia i pragnienia, nie patrz na drugą osobę, ale na swoje potrzeby! Zrozum, że sam jesteś Panem swojego życia! 
Chcemy kochać i być kochani, ale otrzymamy to, jeżeli pokochamy samych siebie! Zrób dziś coś dla siebie! 
 
Postawiłam sobie cel: nauczę się języka włoskiego! Jako Zosia Samosia zainwestowałam w książkę z nauką tego języka i powiem Wam, że abbastanza bene mi idzie :)
Wyznaczyłam sobie cel, który prowadzi mnie do realizacji moich pasji. Jako osoba, która lubi konwersować z innymi, kolejny język do kolekcji jest dalszym kroczkiem w stronę zmian.
Te trzy dni, na które kompletnie nie mam planów, postanowiłam dać ponieść się spontaniczności, która towarzyszy mi już kilka lat i jedno wiem: czasami warto jej zaufać! 

Kiedy dziś zaczynałam analizować swoją życiową sytuację, co sprowadzało się do dołka, poszłam do mojej przyjaciółki, która niemalże wrzasnęła: "nie analizuj! Nie Ty!". 

Praca nad nastawieniem jest bardzo trudna! Jednak, aby nie analizować zajmij się czymś! Nawet jeżeli jesteś sam/sama!

Moje plany na dziś?
Rudy się wypłukał, więc trzeba śmignąć po farbę i znów stać się ogniem!
Upiec babeczki, ponieważ jest to właśnie jedna z tych rzeczy, które wciągają mnie niesłychanie, powtórzyć pierwszą lekcję włoskiego oraz obejrzeć zaległy film. 

Nie analizuj i żyj! 

Kiedy zaczęły się potworne problemy w moim życiu, z tyłu głowy miałam i nadal mam jedną myśl, a symbol wytatuowałam sobie na ręce: hakuna matata! Codziennie rano patrzę na niego i powtarzam sobie: o nic się nie martw! Dziś będzie piękny dzień i właśnie Ty to sprawisz!

Znajdź swoją myśl i się jej trzymaj, powtarzaj ją sobie i działaj!



Komentarze

Popularne posty

Działo się w Gnieźnie… czyli spotkanie zblogowanych kobiet.

Samo się nic nie zrobi!

Zmiana za zmianą i kolejne zmiany.