When in doubt...travel!

Już dawno nie miałam tak dobrego dnia. Począwszy od należącego mi się wyspania po otrzymanie upragnionej przesyłki i dorwania power banka w promocji :) Dzisiaj wieczorkiem wybywam na upragniony i zasłużony wypoczynek. 

Kiedyś znalazłam w "internetach" pewien obrazek, którego do końca nie potrafiłam zrozumieć.
"When in doubt travel". Teraz go rozumiem doskonale. Polecam takie rozwiązanie każdemu. Jak wcześniej mówiłam baterie musimy ładować każdego dnia. Nie tylko na urlopie. Jednak przychodzą w życiu momenty, w których trzeba uciec od codzienności i otoczenia. 

Niestety na naszej ścieżce życia natrafiamy na osoby, którym ufamy, wierzymy. Okazują się nieszczere, często nas wykorzystują. Ludzie dziwią mi się, że mam na to metodę, jaką jest wybaczanie.

Jeżeli jesteś w sytuacji, w której ktoś Cię zdradził, zachwiał Twoją równowagę, wybacz tej osobie. Pamiętaj, że to, co dajesz wraca. 

Wierzę w karmę, która i tak sprawi, że czyny takich osób, kiedyś zostaną wymierzone przeciwko nim. 

Praca nad sobą, myślenie pozytywne oraz realistyczne nastawienie do życia wymaga czasu, ale sprawia, że osiągniecie spokój w środku. 

Korzystajcie z tych upalnych dni, dajcie wciągnąć się z domu. Jeżeli jesteście samotnikami, jedźcie nad jezioro, a być może spotkacie tam nowych znajomych. Kilka lat temu miałam ochotę wyjechać i kupiłam sobie last minute do Egiptu. Już pierwszego dnia mieliśmy ekipę 10 "nierozłącznych" na kolejne dwa tygodnie. 

Niewiele potrzeba, aby odkryć coś nowego. Nie trzeba wiele, aby poczuć szczęście.
Jeżeli zaczniemy cieszyć się małymi rzeczami, nasze życie nabierze tempa oraz barw. 
Nie bójcie się otworzyć na innych i podjąć często trudne decyzje. Po prostu zacznijcie żyć.
Szczęście czeka za rogiem, wystarczy otworzyć oczy, ponieważ być może go nie dostrzegacie.


Komentarze

Popularne posty

Działo się w Gnieźnie… czyli spotkanie zblogowanych kobiet.

Samo się nic nie zrobi!

Zmiana za zmianą i kolejne zmiany.