Zdrowe lenistwo

Nie pamiętam dnia, w którym mogłam totalnie nic nie robić. Dzisiaj nadszedł ten dzień.
Mimo pobudki porannej z przyzwyczajenia, zrobiłam sobie dzień nic nie robienia. Telewizja,  książka, tablet, kanapa, herbata w ogromnych ilościach i w końcu zasłużony odpoczynek.

Kiedy byłam dzieckiem, miałam wrażenie, że zegarek stoi w miejscu. Niecierpliwość,  chęć zabijania nudy. Chęć dorosłego życia. Co jest piękne obecnie? Marzyłam w końcu o takim dniu!
Nawet w trakcie długiego urlopu miałam napięty grafik. Same wyjazdy, które mam niemalże co tydzień w weekendy, potrafią być wyczerpujące. Mimo, że robię to, co kocham, potrafię być zmęczona. 

Jesteś ciągle w biegu? Zrób sobie dzień lenia!
Co jest w nim najgorsze? Za szybko się kończy! Jednak zdrowe lenistwo jest czasem wskazane.
Być może przymusem do zrobienia "dnia lenia" jest mój stan zdrowia, kiedy organizm krzyczy: "usiądź na chwilę, ponieważ nie możesz się teraz przemęczać! Złap oddech i od jutra działaj dalej!"

Moim ogromnym marzeniem było podróżowanie. Od dawien dawna. Spełnia się już dobre pół roku, a końca nie widać :) 

Kiedy spełniajcie swoje marzenia, musicie brać pod uwagę też wszystko to, co się z tym wiąże. Również chwile przerwy, a także zwątpienia. 

Kiedy zrozumiałam, czego chcę od życia, odcięłam grubą kreską przeszłość. Wymazałam ją z pamięci. 

Jeżeli chcesz ruszyć dalej ze swoim życiem, musisz zostawić za sobą to, co było.

Przyjdą chwile, kiedy będziesz myśleć, że może to błąd, żeby o niej zapomnieć.

Uwierz, że analizowanie tego, co było sprawia, że nie jesteś szczęśliwy i nie żyjesz teraz. 

Nie zmieniasz przyszłości. Stoisz w miejscu i zastanawiasz się, czy nie zrobiłeś czegoś źle. 
Po co katujesz sam siebie? To już było! Trudno, idź dalej! Nawet jeżeli dowiadujesz się czegokolwiek, co z przeszłością związane, zostaw ją tam, gdzie jest. Szczególnie jeżeli przeszłość Cię bardzo skrzywdziła. 

Co jest istotne? Być osobą zadowoloną ze swojego życia.
Jak to zrobić? Mini poradnik w 7 punktach :) 

1. Wybierz swój cel, marzenie, coś, co chcesz zrealizować. 

2. Codziennie rób coś, co przybliża Cię do osiągnięcia wyznaczonego celu.

3. Uśmiechaj się! Mina gnoma nic nie pomoże, a uśmiech? Szczerze? Potrafi zdziałać cuda ;) 

4. Mów czego chcesz głośno. Nie ukrywaj tego, co czujesz w środku! 

5. Jeżeli ktoś nie akceptuje Twoich decyzji, albo charakteru, nie przejmuj się! Ludzie, którzy naprawdę Cię kochają zostaną i Cię zaakceptują!

6. Głowa do góry, pierś do przodu i pewność siebie! Przecież wiesz, czego chcesz od życia i ile jesteś wart! 

7. Jak złapie Cię jednak dołek, nie poddawaj się! Pomyśl jaki silny jesteś i ile przeszedłeś do tej pory. Dlaczego nie walczyć dalej? Zjedz czekoladę, włącz porywającą muzykę. Znajdź coś, co zawsze Cię rozwesela i miej to w pogotowiu. 

Moja metoda na nerwy? Robienie przeróżnych deserów przy głośnej muzyce. Tym razem w sobotę padło na babeczki :) 

 

Cóż, od jutra szykujemy się do weekendowego wyjazdu, na którym mamy zamiar bardzo dobrze się bawić naaa... mała podpowiedź na zdjęciu :) 


Ciekawe, jak nas przywita Syrenka :)

Komentarze

  1. Bardzo fajny post! Robienie deserów przy głośnej muzyce wpisuję do swoich obowiązków ! Nawet nie zawaham się tańczyć przy rozbijaniu jajek :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam, polecam! :D Śpiewanie do "koziołka" też jest niezłym pomysłem ;) :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Działo się w Gnieźnie… czyli spotkanie zblogowanych kobiet.

Samo się nic nie zrobi!

Zmiana za zmianą i kolejne zmiany.