Kameleon, czyli dążenie do swojego „ja” – eksperyment z czerwoną szminką.

Przechodziłam przez wiele faz mojej choroby zwanej: kim jestem, do czego zmierzam. Ostatecznie każda zmiana w moim życiu kończyła się męczeniem moich gęstych (o dziwo!) włosów. 

Krótkie, długie. Blond, rude, czarne, różowe, brązowe etc. Generalnie jestem kobietą i lubię eksperymentować ze swoim wyglądem.


Drogi czytelniku! Moja rada:
Jeżeli myślisz, że „nic nie można zmienić… zmień myślenie”!
Nie musisz przewracać życia o 180 stopni. Ryzykanci próbują. Warto czasem jednak sięgnąć po swoje marzenia. Nie koniecznie się udaje za pierwszym razem, o nie! Możemy naczytać się motywujących książek, oglądać cudowne przemowy coachów na TEDex, jednak często goniąc za tym, co upragnione, liczmy się z wkładem w to często olbrzymiego wysiłku.
Kiedyś widziałam pewien obrazek, głoszący: „Biegnij za marzeniami! Jeżeli się nie spełnią to przynajmniej schudniesz”

Tak też przymierzałam się powoli do czerwonej pomadki. Jakie mam asocjacje związane z tym kolorem ust? Na pierwszy rzut widzę Marylin Monroe z bajecznym uśmiechem, uwodzącym płeć przeciwną. Kolor tych ust nosiła na sobie także piękna Audrey Hepburn. Skoro te piękne ikony stylu wyglądały tak pięknie, dlaczego nie spróbować. 

Czerwona szminka nie wychodzi z mody, nigdy. Jeżeli króluje brzoskwiniowy kolor, kobieta używając czerwieni do klasycznej sukienki, nie będzie odbiegać od trendów. Co więcej wygląda bardzo korzystnie w oczach płci męskiej. Dlaczego? Przed wszystkim przyciąga spojrzenia! Oczywiście czerwień czerwieni nie równa… 

Za każdym razem szukałam odpowiedniego odcienia… omijając żywą czerwień. Purpurowy odcień, podkreślone oczy… trudno! Czerwień innym razem.
W końcu przełamałam barierę! 
Skoro moje włosy potrafią przechodzić diametralne przemiany… dlaczego nie usta? 😁
Uwaga!
Przy wyborze czerwonej szminki najlepiej zaopatrzyć się w kredkę do ust w tym samym kolorze (bądź w odcieniu ciemniejszym o jeden ton)! Kolor ten jest niezwykle wymagający. Dodatkowo warto przed nałożeniem użyć małej ilości podkładu na usta oraz pudru. Po perfekcyjnym malowaniu warto nadmiar usunąć poprzez użycie chusteczki higienicznej. 








Komentarze

Popularne posty

Działo się w Gnieźnie… czyli spotkanie zblogowanych kobiet.

Samo się nic nie zrobi!

Zmiana za zmianą i kolejne zmiany.